Zapisz swoję ulubione piosenki Mietek Szcześniak

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Ktoś kiedyś mi mówił, że niedobrze dobrym być

ktoś kiedyś mi mówił- żeby wygrać trzeba z nimi pić, kpić, ćmić
ktoś mi powiedział-nie, nie uda się to, czego chcesz,
że wyżej chcenia nie podskoczysz, bracie, nie

Nie ma superdobrych, nie zna takich świat
tacy siedzą w ramkach, triumfy święcą tylko tam
niewymownie cenię takich ludzi,
którzy czasem się mylą, ale naprawdę czegoś chcą

Ja wierzę, że na tym świecie miłość jest
nadzieję mam, że nasyca ciebie i mnie
ufam,że to będzie lepszy świat i wiem -to wiem-
tylko miłość zmieni nas

Co dzień od nowa ta machina kręci się
musisz wybierać co jest dobre a co złe
wsłuchaj się w siebie, nie daj zbałamucić się
raj będzie w niebie, tutaj poborykasz się kapkę…

Gdy dasz jeść głodnemu, smutnym radość dasz,
więzień, chory i stary i samotny i narwany,
pijak i narkoman będą jak twój brat-
gdy próbujesz pomóc – wtedy zmieniasz świat

ja wierzę….








Odpływamy za najdalsze z mórz

nie zachęcaj mnie bym został tu
na zakręcie – bo jest wzięcie

Odpływamy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości

Popłyniemy tam, bo mamy wiatr…
po co nam zdobywać co daje świat
wieża Babel, ta wieża Babel

Popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości

Za granice… za granice swe…
za granice… obejmij mnie…

Odpływamy, odpływamy…
odpływamy…za nic mamy
tę wieżę Babel

Popłyniemy sobie, bo wiemy i chcemy
zostawimy to… te wyścigi
popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości

za granice… obejmę cię…

odpływamy…

Popłyniemy, gdzie… nie było nas
nadszedł czas… miłości








(Pieśń nad Pieśniami)


Nie płoszcie jej,nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce

O, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
oczy twoje jak gołębice za twoją zasłoną
o, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
usta twoje – miodu pełne lilie
a skóra twa wonna…

Jak woń jaśminu
jak cynamonu woń
jak mandragory woń
twoja miłość

Nie płoszcie jej, nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce

O, jakże piękna jesteś ukochana moja
i nie ma w tobie skazy
z Libanu przyjdź Oblubienico
ze szczytu Hermonu i Seniru
o, jakże piękna jest, wierna i niezmienna
i nic nie ugasi jej ognia
jak śmierć mocna jest miłość twoja

jak woń jaśminu…