Zapisz swoję ulubione piosenki Mietek Szcześniak

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Podaruj mi tę chwilę

teraz
usiądź naprzeciw
uśmiechnij się jak dawniej
podaj dłoń,albo obejmij
sprawdź
czy teraz
jestem

Nie obiecuj mi jutra
bo nie wiem czy jutro słońce wstanie
choć do tej pory nigdy nas nie zawiodło
nie obiecuj, że za rok, może za dwa
wszystko będzie inne
jak barwna wycinanka
nie obiecuj mi jutra
bo nie wiem czy jutro słońce wstanie
nie obiecuj mi

A jeśli masz choć trochę litości nade mną
nie mów mi, że jutro, za rok, któregoś dnia
nie obiecuj mi jutra
bo nie wiem czy jutro słońce wstanie
nie obiecuj mi

podaruj mi tę chwilę…








Odpływamy za najdalsze z mórz

nie zachęcaj mnie bym został tu
na zakręcie – bo jest wzięcie

Odpływamy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości

Popłyniemy tam, bo mamy wiatr…
po co nam zdobywać co daje świat
wieża Babel, ta wieża Babel

Popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości

Za granice… za granice swe…
za granice… obejmij mnie…

Odpływamy, odpływamy…
odpływamy…za nic mamy
tę wieżę Babel

Popłyniemy sobie, bo wiemy i chcemy
zostawimy to… te wyścigi
popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości

za granice… obejmę cię…

odpływamy…

Popłyniemy, gdzie… nie było nas
nadszedł czas… miłości








(Pieśń nad Pieśniami)


Nie płoszcie jej,nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce

O, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
oczy twoje jak gołębice za twoją zasłoną
o, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
usta twoje – miodu pełne lilie
a skóra twa wonna…

Jak woń jaśminu
jak cynamonu woń
jak mandragory woń
twoja miłość

Nie płoszcie jej, nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce

O, jakże piękna jesteś ukochana moja
i nie ma w tobie skazy
z Libanu przyjdź Oblubienico
ze szczytu Hermonu i Seniru
o, jakże piękna jest, wierna i niezmienna
i nic nie ugasi jej ognia
jak śmierć mocna jest miłość twoja

jak woń jaśminu…