Poplątało się to znowu,
poplątało się to nam,
ale nie przejmuj się,
będzie dobrze, wiem
Poplątało się to znowu,
poplątało się to nam
ale nie przejmuj się,
będzie dobrze wiesz
Tyle razy powtarzałem ci -
nie bądź zła
tyle razy powtarzałeś mi -
nie bądź zły
te wymówki niebezpiecznie rozkręciły się
no i jestem sam i ty jesteś sama
Wina - zaczai się, wina dwa wypijesz znowu
w winie podtopisz mnie, winy będą dwie
Poplątało się to znowu…
Tyle razy przebaczałaś mi - dzięki mnie
tyle razy przebaczałem ci - dzkięi tobie
niewymownie, niepokornie przprosimy się
i nie będę sam, i ty nie będziesz sama
Kina zachciało się, kina dwa a jedno życie
kino skończyło się…
teraz happy end
Poplątało się to znowu…
Odpływamy za najdalsze z mórz
nie zachęcaj mnie bym został tu
na zakręcie – bo jest wzięcie
Odpływamy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości
Popłyniemy tam, bo mamy wiatr…
po co nam zdobywać co daje świat
wieża Babel, ta wieża Babel
Popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości
Za granice… za granice swe…
za granice… obejmij mnie…
Odpływamy, odpływamy…
odpływamy…za nic mamy
tę wieżę Babel
Popłyniemy sobie, bo wiemy i chcemy
zostawimy to… te wyścigi
popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości
za granice… obejmę cię…
odpływamy…
Popłyniemy, gdzie… nie było nas
nadszedł czas… miłości
(Pieśń nad Pieśniami)
Nie płoszcie jej,nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce
O, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
oczy twoje jak gołębice za twoją zasłoną
o, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
usta twoje – miodu pełne lilie
a skóra twa wonna…
Jak woń jaśminu
jak cynamonu woń
jak mandragory woń
twoja miłość
Nie płoszcie jej, nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce
O, jakże piękna jesteś ukochana moja
i nie ma w tobie skazy
z Libanu przyjdź Oblubienico
ze szczytu Hermonu i Seniru
o, jakże piękna jest, wierna i niezmienna
i nic nie ugasi jej ognia
jak śmierć mocna jest miłość twoja
jak woń jaśminu…