Dobrze wiesz, że tak jest
żyjesz marzeniami, które wciąż
nie spełniają się
znowu coÅ› przygniata ciÄ™
z wielkim trudem stawiasz pierwszy krok
masz tego dość…
Chciałbyś z lotu ptaka widzieć świat
chciałbyś poszybować
bliżej nieba być
Czekaj na wiatr
w górę niech uniesie cię
nie musisz się bać
kiedy skrzydła wiary masz
czekaj na wiatr
gdy poczujesz powiew ten
wystarczy
twój jeden krok
wieje wiatr dokÄ…d chce
słychać jego szum, lecz nie wiesz skąd
i dokÄ…d idzie
nowych znów nabierasz sił
bez zmęczenia daleko możesz iść
gdy czekasz na wiatr
możesz z lotu ptaka widzieć świat
możesz poszybować…
Tyle światła w tym ogrodzie, tyle śladów na wodzie
tyle jest dobra w nas
czasem trzeba aż rozstania, na rozstaju wyczekania
żeby się stać
Ta oaza na pustyni…
znaczy ty i ja i ten…
nierealny, osiÄ…galny cel – my
To oaza na pustyni
tyle słońca i jak cień
nierealny, osiÄ…galny cel – to,
że kochamy
Każda rzeka ma swe źródło, każdy smutek-koniec
każdy żal ma kres
że niełatwo żyć-to jasne, kiedy ciemno wokół
i nawet pogody czas – nie uczy nas
Ta oaza na pustyni…
znaczy ty i ja i ten…
nierealny, osiÄ…galny cel – my
To oaza na pustyni
tyle słońca i jak cień
nierealny, osiÄ…galny cel – to,
że kochamy się
Gdzie tyle sÅ‚oÅ„ca – bywa cieÅ„
że ktoÅ› ciÄ™ kocha – wiem
Za dzieÅ„… po nocy dzieÅ„
Za cieÅ„… za twój Å‚agodny cieÅ„
Ty wiesz - nie umiem słów
A – co chcesz – mogÄ™ powiedzieć dzisiaj
Bo ty otwierasz mnie, jak nikt
OswoiÅ‚aÅ› mnie…
Więc dziś dziękuję ci
Za sens,
który dodałaś do mnie
za noce i dni
dziękuję
bardzo