Dobrze wiesz, że tak jest
żyjesz marzeniami, które wciąż
nie spełniają się
znowu coÅ› przygniata ciÄ™
z wielkim trudem stawiasz pierwszy krok
masz tego dość…
Chciałbyś z lotu ptaka widzieć świat
chciałbyś poszybować
bliżej nieba być
Czekaj na wiatr
w górę niech uniesie cię
nie musisz się bać
kiedy skrzydła wiary masz
czekaj na wiatr
gdy poczujesz powiew ten
wystarczy
twój jeden krok
wieje wiatr dokÄ…d chce
słychać jego szum, lecz nie wiesz skąd
i dokÄ…d idzie
nowych znów nabierasz sił
bez zmęczenia daleko możesz iść
gdy czekasz na wiatr
możesz z lotu ptaka widzieć świat
możesz poszybować…
Odpływamy za najdalsze z mórz
nie zachęcaj mnie bym został tu
na zakrÄ™cie – bo jest wziÄ™cie
Odpływamy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości
PopÅ‚yniemy tam, bo mamy wiatr…
po co nam zdobywać co daje świat
wieża Babel, ta wieża Babel
Popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości
Za granice… za granice swe…
za granice… obejmij mnie…
OdpÅ‚ywamy, odpÅ‚ywamy…
odpÅ‚ywamy…za nic mamy
tę wieżę Babel
Popłyniemy sobie, bo wiemy i chcemy
zostawimy to… te wyÅ›cigi
popłyniemy, bo już dosyć mam
nie chcę żadnych szczytów i sławy bram
chcę wolności i miłości
za granice… obejmÄ™ ciÄ™…
odpÅ‚ywamy…
PopÅ‚yniemy, gdzie… nie byÅ‚o nas
nadszedÅ‚ czas… miÅ‚oÅ›ci
(Pieśń nad Pieśniami)
Nie płoszcie jej,nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce
O, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
oczy twoje jak gołębice za twoją zasłoną
o, jakże piękna jesteś ukochana moja
o, jakże piękna
usta twoje – miodu peÅ‚ne lilie
a skóra twa wonna…
Jak woń jaśminu
jak cynamonu woń
jak mandragory woń
twoja miłość
Nie płoszcie jej, nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce sama
nie płoszcie jej nie rozbudzajcie tej miłości
póki nie zechce
O, jakże piękna jesteś ukochana moja
i nie ma w tobie skazy
z Libanu przyjdź Oblubienico
ze szczytu Hermonu i Seniru
o, jakże piękna jest, wierna i niezmienna
i nic nie ugasi jej ognia
jak śmierć mocna jest miłość twoja
jak woÅ„ jaÅ›minu…